niedziela, 29 września 2013

Grzybobranie uczy nas?

W dzisiejsze pięknie przedpołudnie postanowiłam wybrać na .... grzyby ;) Był to mój pierwszy raz w tym roku :) 

Pamiętam kiedy byłam mniejsza nigdy nie mogłam znaleźć ani jednego grzybka.... :( (rodzice zawsze znajdywali, nawet mój młodszy o 3 lata brat....) a ja byłam zawsze zawiedziona i zdenerwowana.

Tym razem postanowiłam, że znajdę minimum jeden :) :) :) ZAWSZE TRZEBA SOBIE OBRAĆ CEL :) Przede wszystkim MIERZALNY :) Więc moim dzisiejszym celem było znalezienie choć jednego jadalnego grzybka :) :) I znalazłam. Najpierw czerwonego muchomora, a nawet całą rodzinę, której odważyłam się  zrobić jedynie zdjęcie :) 

 Spacer w lesie w tak piękny dzień to wymarzone chwile które można spędzić jesienią :) Oprócz grzybów postanowiłam tą chwilę uwiecznić na zdjęciach...

Więc zamiast grzybobrania zajęłam się fotografowaniem :)

Ale postawiłam sobie CEL! Jeden jadalny grzyb :)   

  Po pięknych Polskich widokach zaczęłam bardziej przyglądać się runowi leśnemu..... :)

I znalazłam....... jeżyny, leśnego żuczka....







Jednak po kilkudziesięciu minutach poszukiwań znalazłam MOJEGO pierwszego w tym roku jadalnego grzybka:



A potem kolejne: 


MUSIMY OBIERAĆ SOBIE NOWE CELE I WYZWANIA. 
 Nawet takie proste, codzienne, które nas uczą, kształtują osobowość, dzięki której w przyszłości stajemy się ludźmi bardziej cierpliwymi, przyjaznymi, wrażliwymi na piękno :)







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...